O wyższości własnego zdjęcia nad martwą naturą, czyli krótka rozprawa o plakatach na zamówienie
Kategorie bloga
Jak zdjąć naklejkę Re-Stick ze ściany przed malowaniem pokoju?
Z naklejkami na ścianie różnie bywa. Jedne schodzą lekko i bez śladu. Inne potrafią zostawić po sobie pamiątkę, której nie chcesz oglądać tuż przed malowaniem pokoju.
I tu dobra wiadomość: naklejki Re-Stick należą do tej pierwszej grupy. Co więcej — wcale nie musisz się z nimi żegnać na czas remontu.
Re-Stick to nie „zdejmij i zapomnij”
Zacznijmy od rzeczy najważniejszej.
- nie są jednorazowe,
- można je odklejać i przyklejać wielokrotnie,
- nie niszczą ścian, mebli ani powierzchni gładkich.
Czyli zamiast zdejmować je „na zawsze”, możesz je… zabrać ze sobą na chwilę.
Co zrobić z naklejką Re-Stick na czas malowania?
I tu dochodzimy do najlepszego momentu całej historii.
Opcja 1: przenieś ją na inną ścianę
Masz drugi pokój? Korytarz? Biuro?
Świetnie. Odklejasz naklejkę Re-Stick i przyklejasz ją tymczasowo tam, gdzie jest czysto i sucho.
Bez kombinowania. Bez folii. Bez rulonów.
Opcja 2: kuchnia, szafa, lodówka
Re-Stick świetnie trzyma się:
- mebli kuchennych,
- gładkich frontów,
- szaf,
- drzwi,
- lodówki.
Czyli dokładnie tam, gdzie możesz ją bezpiecznie „przechować” na czas malowania.
A potem… zaczyna się zabawa ?
Ściana wyschła?
Farba gotowa?
I teraz najlepsze:
Nie musisz przyklejać naklejek tak samo jak wcześniej.
Możesz:
- zmienić układ zdjęć,
- stworzyć nowy kolaż,
- dodać odstępy,
- ułożyć je symetrycznie albo całkiem na luzie.
Re-Stick daje Ci drugą (i trzecią, i czwartą) szansę na nową aranżację.
Jak odkleić Re-Stick krok po kroku?
- Podważ delikatnie róg palcem
- Odklejaj powoli, równolegle do ściany
- Zdejmuj całość w jednym kawałku
Bez szarpania. Bez suszarki. Bez nerwów.
Czy zostaje klej albo ślady?
Krótko: nie.
- ściana jest czysta,
- nic się nie lepi,
- można od razu malować.
A po wyschnięciu farby — nakleić wszystko z powrotem.
Re-Stick = zmiany bez stresu
Re-Stick nie powstał po to, żebyś bał się remontu.
Powstał po to, żebyś:
- zmieniał wnętrze, kiedy chcesz,
- bawił się układem zdjęć,
- nie musiał wybierać między dekoracją a odświeżeniem ścian.
Dziś malowanie.
Jutro nowy kolaż.
Pojutrze… może zupełnie inna historia na ścianie.